8 września 2016

Navy Shirt & Mom Jeans


Jedna z zasad pomagających zrobić porządki w szafie mówi, że jeśli się nie miało czegoś na sobie przez pół roku to należy daną rzecz wyrzucić. I choć naprawdę uwielbiam mieć ład w szafie, to są w niej rzeczy dla których złamałam tę regułę. Po prostu czuję że to jeszcze nie czas by się nimi pożegnać. Zalicza się do nich między innymi koszula, którą widzicie w dzisiejszym poście. Ostatni raz miałam ją na sobie z rok, albo i dwa temu ale mimo to wiedziałam że przyjdzie czas, że będę chciała założyć ją ponownie. Jak widzicie czas ten w końcu naszedł i wiecie co? Dobrze zrobiłam że jej nie wyrzuciłam :)

A w Waszych szafach są jakieś ubrania, które przetrwają każde sprzątanie mimo że nie miałyście ich na sobie całe wieki? Czy może twardo trzymacie się "porządkowych reguł"?
Sylwia
 
fot. gootex ♥

koszula/shirt - Stradivarius (podobna TUTAJ/similar HERE)
jeans - Pull&Bear (podobne TUTAJ/similar HERE)
buty/mules - H&M
pasek/belt - Tally Weijl (podobny TUTAJ/similar HERE)

18 komentarzy:

  1. Świetny look! Wyglądasz fenomenalnie. :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ślicznie wyglądasz! Cudowna fryzura! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. wow! góra jest wprost perfekcyjna <3 buty też są cudowne, ale tu trochę za dużo o te frędzle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Te frędzle właśnie "robią" całe buty jak dla mnie :) ale bez frędzli byłoby też fajnie - bardziej minimalistycznie ;)

      Usuń
  4. Rewelacyjną masz tą koszule <3

    OdpowiedzUsuń
  5. ja..trzymam swoją brązową bluzę tiffy i nie mam zamiaru się jej pozbyć,uwielbiam ją,chociaż rzadko w niej chodzę :) może teraz gdy bluzy z kapturem weszły do łask ,powrotem ją wyjmę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super kreacja, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w swojej szafie mam bluzkę w stylu japońskim, haftowane wzory,czarna satyna, stójka i zapinana na takie zakładki (kurcze nie wiem jak to nazwać) - kupiłam w lumpeksie za 5 ziko i nigdy nie miałam na sobie. Teraz nagle pod wpływem impulsu i ujrzenia na kilku stronach internetowych ślicznych haftowanych butów, wyciągnęłam ją z szafy i czuję, że teraz skutecznie przemycę ją do swoich zestawów ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczy z lumpka są najlepsze - skarby za grosze ♥(no w Warszawie może nie takie grosze, ale dużo taniej niż w sklepach). Z tego co piszesz to bluzka jest całkiem interesująca, więc super że w końcu naszedł jej czas :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz ♥
Thank you for your comment ♥